Psychoterapia – na czym polega i kiedy jest pomocna?
Psychoterapia – na czym polega i kiedy jest pomocna?
psychoterapia i dobry psychoterapeuta

Myślisz o psychoterapii, ale nie do końca wierzysz w jej skuteczność? Masz wątpliwości, obawy? Psychoterapia to nie doradztwo, powtarzanie „będzie dobrze”, „nie martw się” i w końcu – to też nie ostateczna diagnoza. Nie jest, więc leczeniem dzieciństwa przez obwinianie rodziców za Twoje złe samopoczucie. Na czym w takim razie polega psychoterapia i kiedy można okazać się pomocna?

Autorka: Elwira Adamczyk, psychoterapeuta

Czym jest psychoterapia a czym nie jest?

W psychoterapii chodzi przede wszystkim o to, jaką perspektywę przyjmujesz, jaką wnosisz narrację osobistą do relacji z ważnymi dla Ciebie osobami. Psychoterapia pomaga zobaczyć i zrozumieć Twój obraz sytuacji i to, jak nieświadomie utrudniasz sobie osiąganie życiowych celów. Jest formą pracy terapeutycznej w oparciu o potwierdzone naukowo badania oraz doświadczenia wykwalifikowanego psychoterapeuty.

Jeśli poszukujesz terapii najprawdopodobniej cierpisz i szukasz ukojenia. Pragniesz wprowadzić zmiany w swoim życiu, których samodzielnie nie jesteś w stanie dokonać. Proces psychoterapeutyczny pomaga zrozumieć i przepracować trudności oraz przeszkody, które stoją na drodze do pożądanych zmian.

Psychoterapia sprawdza się w leczeniu takich objawów, jak: obniżenie nastroju, nadmierne zamartwianie się, brak nadziei, poczucie bezsilności. Jest pomocna w trudnych stanach emocjonalnych (smutek, niepokój, wstyd, poczucie winy, samotność, lęki czy złość) i powtarzających się problemach z relacjami (np. trudności wychowawcze, kryzysy partnerskie).

Jak wybrać dobrego psychoterapeutę?

W psychoterapii ważny jest wybór samego terapeuty. Przede wszystkim musi on mieć wykształcenie psychoterapeutyczne, a jego praca powinna być poddawana systematycznej superwizji. Trzeba pamiętać, że powodzenie psychoterapii w dużym stopniu zależy od relacji terapeutycznej.

Na co zwrócić uwagę podczas pierwszej sesji z psychoterapeutą? Zastanów się na ile Twoje potrzeby zostały zrozumiane, czy udało się określić cele i tematy, nad którymi chcesz pracować. Niezwykle ważne jest również poczucie bezpieczeństwa i możliwość zaufania specjaliście. Pamiętaj, że empatyczny terapeuta to za mało, ważna jest Twoja subiektywna ocena tego, jak czujesz się podczas spotkań. Relacja terapeutyczna jest jedną z ważniejszych relacji w Twoim życiu.

Jeśli czujesz akceptację, nie masz poczucia oceniania i nie możesz doczekać się na kolejnej sesji – to jest to! Terapeuta, z którym czujesz się bezpiecznie pomoże Ci ruszyć się z miejsca, zrozumieć nieświadome mechanizmy i uświadomi to, co niewidoczne. Dzięki takiej relacji nabierzesz zaufania do innych i otoczenia, uspokoisz emocje oraz wprowadzisz oczekiwane zmiany.

Jak wyglądają sesje psychoterapeutyczne?

Standardowe spotkania w terapii indywidualnej odbywają się raz w tygodniu i trwają 50-60 min. Nieco dłuższe, ale rzadsze są sesje partnerskie i rodzinne – spotkania trwają około 90 minut i odbywają się raz na 2-3 tygodnie. Bez względu na formę, częstotliwość sesji różni się w zależności od rodzaju terapii oraz potrzeb.

Podstawowym narzędziem pracy z psychoterapeutą jest rozmowa, w ramach której zadawane są różne pytania. Może zdarzyć się tak, że terapeuta poleci Ci wykonanie konkretnych zadań lub powstrzymywanie się jakichś czynności. Terapia nie jest jednak cudownym rozwiązaniem problemów czy magiczną sztuczką. To proces, w którym poszukujesz razem z terapeutą najlepszej dla siebie drogi.

Wychowanie dziecka szczególnie uzdolnionego
Wychowanie dziecka szczególnie uzdolnionego
wychowanie dziecka uzdolnionego

Najpierw długo starasz się o dziecko, później z niecierpliwością go oczekujesz. Dbasz o siebie, nie dźwigasz nic ciężkiego i rezygnujesz całkowicie z używek. Unikasz gorących kąpieli, które być może uwielbiasz, jesteś pod opieką ginekologa. Wreszcie nadchodzi dzień, w którym na świat przychodzi Twoje dziecko, na które czekałaś, które już zdążyłaś pokochać. I nagle czujesz, że nic nie wiesz, nikt Cię na to nie przygotował.

Autorka: Joanna Boruta, Psycholog i pedagog resocjalizacyjny

Macierzyństwo to setki wątpliwości i obaw

Martwisz się, jak sobie poradzisz, ale literatura, Internet i ludzie dookoła Ciebie służą „pomocą”. Szukasz informacji, jakichś rad czy wskazówek. Co oferuje dzisiejszy świat? Dużo. Dużo zabawek interakcyjnych, zabawek edukacyjnych, różne maty, literki, różnorodne zajęcia dodatkowe i jeszcze wiele, wiele innych.  Możliwe, że zaskoczy Cię ten ogrom możliwości, może przerazi, może zdziwi, może się zastanowisz. Wyjdziesz z dzieckiem na spacer, spotkasz inne matki z dziećmi i zobaczysz, że „wyścig matek” trwa w najlepsze. „Mój Jaś już siada”, „a Krzyś zaczyna mówić”, „a Majce rosną pierwsze ząbki”, „a Kinga zaczyna chodzić”, a Staś to jeszcze coś innego.

Jaki sukces osiągnęło już Twoje maleństwo? Żadna z tych kobiet nie mówi głośno o trudach macierzyństwa, o swoich obawach, o tym, co czasem nie wyjdzie. A przecież to samo życie. Wydawać by się mogło, że to trochę tak, jakby w domu żyły innym życiem, innym wśród ludzi, a jeszcze inaczej o tym mówiły. Zresztą, być może swoje dzieci nauczą w przyszłości jeszcze inaczej opowiadać o tym, co się w domu dzieje. Zaczynasz się zastanawiać, a co jeśli mają rację? Co jeśli te wszystkie poradniki mówią prawdę; istnieje pewien konkretny okres czasu w życiu Twojego malucha, takie małe okienko, w które musisz się wstrzelić i wesprzeć swoje dziecko

Wsparcie potencjału czy szaleństwo?

Może faktycznie im wcześniej, tym lepiej, przecież kiedyś to się dziecku przyda. Może faktycznie w tym momencie wszystko zależy od Ciebie. To jak zachowują się spotkane kobiety, matki, to co znajdujesz w Internecie, w poradnikach – to potwierdza. Jeszcze gorzej może być, jak zauważysz, że Twoje dziecko jest wyjątkowe, ma jakieś szczególne zdolności. Nie można przecież pozwolić, żeby taki talent się zmarnował.

Zaczynasz machać dziecku literkami przed oczami, puszczasz mu muzykę klasyczną, kupujesz drogie maty edukacyjne. Na zapas myślisz o tym, jakie przedszkole, podstawówkę i kolejne szkoły mu wybrać, aby miało jak najlepszy start w życiu. Gdy tylko trochę podrośnie posyłasz je na multum zajęć dodatkowych, przecież taki talent trzeba rozwijać, a skoro już jest tak utalentowane w jednej dziedzinie, to może i w innych też? W końcu nigdy za wiele takich zajęć dodatkowych. Lepiej później nie żałować, że się czegoś nie zrobiło. To oczywiście tylko jeden z możliwych scenariuszy, jeden z możliwych opisów rzeczywistości, jakie mogą spotkać współczesnych rodziców.

Wychowanie dziecka

Zastanawiałam się kiedyś, co możemy znaleźć, gdy zaczniemy szukać odpowiedzi na pytania: jak wychowywać dziecko, jak się wstrzelić w to „okienko”, jak zapewnić dziecku dobry start. Odpowiedzi na te pytania jest wiele, nie wszystkie są niestety zadowalające. Zdarza się, że staramy się być mądrzejsi od natury. Małe dziecko potrzebuje bardzo dużo snu, by się rozwijać. My zaś często uważamy, że potrzebuje pobudzenia jego rozwoju, szczególnie zaś rozwoju intelektualnego. Gdzieś coś przeczytamy, coś usłyszymy i zaczynamy to stosować. Tu fragment jednej teorii, tam drugiej – przecież to psychologowie tak twierdzą, to specjaliści, jeśli nie wierzyć specjalistom, to komu? Nie pytamy już – dlaczego tak powinno być? Nie zastanawiamy się, nie odpowiadamy na pytania. Dzisiejsze szybkie życie, codzienny pęd sprawiają, że często działamy bardzo mechanicznie, bez zastanowienia wcielając w życiu to, o czym mówią specjaliści lub inni rodzice.

Głęboko wierzę w to, że rodzice, którzy w ten sposób podchodzą do wychowania, robią to dlatego, że chcą dla swoich dzieci jak najlepiej. Kochają je, myślą o ich przyszłości, o tym jak trudno jest żyć w dzisiejszym świecie i chcą, aby ich dzieci miały lepiej niż oni sami. Kiedy widzą, że są zdolne, wybitne, chcą, aby ten talent je uchronił i zapewnił im dobrą, i bezpieczną przyszłość. Rodzice startują ze swoimi dziećmi z miejsca, w którym myślą w taki właśnie sposób. Tylko później ta ich wspólna droga nieco się rozjeżdża, zdarza się, że zapominają o tym, co było ich celem, co było najważniejsze. Nie zauważają, jak to wszystko się zapętliło. Zdarza się, że z „lepiej” wychodzi „łatwiej”, a to już nie to samo.

Zdarza się, że Rodzice są niepewni, zagubieni, nie wiedzą, co będzie dobre dla ich dzieci, szukają specjalistów, którzy od tego są, którzy nie schrzanią, nie pozwolą przegapić tego momentu i zmarnować zdolności.

Rodzic idealny nie istnieje

Drodzy Rodzice, mam ogromny szacunek do tego, co robicie, do Waszej pracy. To, w jaki sposób wychowujecie swoje dziecko, w tym dziecko wybitnie zdolne, to „mistrzostwo świata”, często dajecie więcej niż kiedykolwiek sami otrzymaliście, często nawet ponad swoje siły i możliwości. Czujecie, że mieliście trudniejszy start, być może Wasze potrzeby nie były zaspokajane, że ktoś Wam czegoś nie dał i zdarza się, że próbujecie za wszelką siłę, nie skrzywdzić swojego dziecka, podarować mu to, czego sami nie mieliście.

Może to się wydawać czasem jakieś niepoprawne, niewłaściwe, niewystarczające, czy nie w tę stronę, co trzeba. A jednak Rodzice wkładają w to całe swoje serce i siły. Myślę, że warto zastanowić się, dowiedzieć się o czym Rodzicu marzysz dla swojego dziecka, czego dla niego chcesz najbardziej i jak widzisz tę drogę. Może warto również zatrzymać się na chwilę nad tym, jaką drogę przebyłeś Ty sam, co kryje się pod tym „gorzej”. Możliwe, że gdyby nie to „gorzej” nie byłbyś dzisiaj w tym miejscu, gdzie jesteś; nie miałbyś w sercu tego, co masz. 

Warto dać sobie przestrzeń do wyobrażenia sobie, w którym miejscu będzie Twoje dziecko w przyszłości, czy ono chciałoby w nim być, czy Ty chciałbyś w nim być. Dzieci najbardziej potrzebują miłości, uwagi, obecności. To Ty znasz swoje Dziecko najlepiej, nie musisz bać się, że nie wstrzelisz się „w okienko rozwojowe”, nie dasz swojemu Dziecku tego, co najlepsze, coś przegapisz. Zaufaj sobie, swojej intuicji.

Mistrz świata czy szczęśliwy człowiek?

Co takiego dobrego jest w tych zdolnościach, czego zazdrościmy wybitnym. Osobom zdolnym można zazdrościć tego, że są specjalistami w jakiejś dziedzinie, że nie muszą wkładać w to tyle wysiłku, że są najlepsi, sławni, zdarza się, że bogaci, że są pasjonatami. Myślę, że to musi być naprawdę wspaniałe i może to być coś, czego można zazdrościć. Talent i zdolności mogą uczynić życie wspaniałym. Tylko jaka jest za to cena?

Czytając wypowiedzi osób wybitnie zdolnych, można natknąć się na wypowiedzi świadczące o ich przejmującej samotności. Często są to ludzie niezrozumiani, posługują się innym językiem, żyją w zasadzie w innym świecie, mają inne myśli, inne sprawy są dla nich ważne. Myślę, że ta przepaść między światem osób zdolnych a światem przeciętnych jest jeszcze większa w dzieciństwie. Dzieci potrafią być okrutne. Dzieci zdolne są często wykorzystywane, wyśmiewane. Zdarza się, że nawet rodzice nie rozumieją o czym mówi do nich ich dziecko, co przeżywa, o czym myśli, posługują się zupełnie innym językiem.

Co jest dla tych dzieci większą stratą; czy próba dostosowania się, po części rezygnacji z jakiejś części siebie, bycie kimś innym, tylko by móc żyć z innymi, czy też samotność, przecierpienie i znalezienie dla siebie miejsca już w dorosłości. Myślałam kiedyś nad tym i nic nie wymyśliłam. Naprawdę nie wiem.

Pielęgnowanie talentu w asyście wsparcia i akceptacji

Mimo to, wydaje mi się, że jednak warto próbować wychowywać dzieci szczególnie zdolne tak, by zadbać nie tylko o ich rozwój intelektualny, o rozwijanie talentów i zdolności, ale także o rozwój emocjonalny i społeczny. Może warto zadbać o to, aby takie dzieci czuły się kochane, przynajmniej przez rodziców akceptowane za to jakie są, a nie za ich zdolności. Fajnie byłoby, żebyśmy nie patrzyli na dzieci zdolne jak na chodzącą zdolność, a na dziecko, które same w sobie jest wartościowe.

Każdy z nas potrzebuje czasu na nudę, nic-nie-robienie, odpoczynek, odpływanie myślami. Wtedy pracuje nasza wyobraźnia, wpadamy na świetne pomysły. Często potrzebujemy po prostu takiego czasu na wytchnienie, odpoczynek, regenerację. Dlaczego więc odmawiać go dziecku i co do minuty zajmować mu czas? Warto zastanowić się nad tym zwłaszcza z początkiem nowego roku szkolnego, kiedy z każdej strony nadarzy się możliwość, zapełnienia Dziecku czasu.

Kryzys podczas starań o dziecko – jak sobie z nim radzić?
Kryzys podczas starań o dziecko – jak sobie z nim radzić?
problem z zajściem w ciążę

Rodzicielstwo to jedna z najważniejszych ról, z jakimi mierzymy się naszym życiu – dla wielu wręcz najważniejsza. Spełnienie, bądź jego brak w tym obszarze może wpływać na całe nasze funkcjonowanie, subiektywną ocenę szczęścia, sukcesu i poczucia sensu w życiu.

Autorka: Joanna Płuciennik – coach kryzysowy w OKAY psycholodzy i terapeuci

Problem z zajściem w ciążę a psychika

Żyjemy w świecie, w którym coraz więcej ludzi doświadcza różnorodnych trudności na drodze do spełnienia swojego wielkiego marzenia o zostaniu Rodzicem. Niezwykle często są to trudności, które szybko dezorganizują im całe życie – małżeńskie (partnerskie), rodzinne, towarzyskie i zawodowe (poważnie – na pracę, karierę to też wpływa i to bardzo). Całe życie wywraca się do góry nogami, nic nie jest już takie, jak dotychczas. Permanentne zmęczenie, trudne emocje – to prosta droga do kryzysu. I nie trzeba się tego określenia bać. Powiedzmy sobie otwarcie – to absolutnie normalne, że w takiej sytuacji doświadczamy kryzysu i nie świadczy to wcale o żadnej słabości. To po prostu ludzkie, wszyscy tak czasem mamy.

Od czego zacząć, aby poradzić sobie z kryzysem?

Nie ma jednego skutecznego panaceum, bo każdy człowiek jest inny i ma inne potrzeby. Nie ma jednego uniwersalnego narzędzia, które natychmiast rozwiąże trudną sytuację. Jednak każdy może wypracować dla siebie własną najlepszą drogę ku zmianie i lepszej przyszłości. Tak, tak – zmianie! Bo kryzysy przychodzą po to, żeby coś w życiu zmienić. I jeśli tylko zechcemy się z tym zmierzyć, możemy dopilnować, by była to zmiana na lepsze.

Wymaga to oczywiście czasu na zastanowienie, zmierzenie się z emocjami towarzyszącymi kryzysowi, znalezienie nowych rozwiązań (oraz ich wdrożenie). Czasami potrzebne będzie wsparcie osób zajmujących się zawodowo pomaganiem i skorzystanie z różnorodnych metod. Te często są skuteczne, ale stanowią tylko pewną bazę, na podstawie której można budować indywidualną strategię wyjścia z impasu.

Jak radzić sobie z kryzysem podczas starania o dziecko?

Najważniejsze jest to, by zacząć od troski o siebie. W kryzysie zawsze bardzo cierpi nasze ciało, nawet jeśli nie czujesz tego od razu. Wydzielane nieustannie hormony stresu dają się we znaki, a mózg często odmawia współpracy (to normalne zjawisko w kryzysie – obniża się sprawność intelektualna, spada koncentracja itd.). Dlatego należy się tym ciałem i głową zaopiekować, dać im wytchnienie i odpoczynek – możliwość podładowania baterii. Bez tego nie będzie skąd czerpać energii, by móc pójść dalej, by się podnieść, zawalczyć o siebie i swoje marzenia.

Kryzys – etapy wyjścia z trudnej sytuacji

Zatem – krok I w kryzysie to zadbanie o siebie. Pomyśl, co sprawia, że odpoczywasz, co lubisz robić, co ci daje siłę. I rób tego jak najwięcej.

Krok II to zajęcie się emocjami. Tu ważnym elementem jest wsparcie najbliższych – partnera, przyjaciół, rodziny. Przyjrzyj się ludziom, którzy cię otaczają i zastanów się, kto z nich naprawdę daje ci odczuwalne wsparcie, z kim rozmowa rzeczywiście pomaga tak, że czujesz się chociaż troszkę lepiej. Korzystaj z tego. Jeśli to nie wystarcza pomyśl o zwróceniu się o pomoc do specjalisty: psychologa, coacha kryzysowego, psychiatry. Starając się o dziecko krążysz zapewne wciąż pomiędzy lekarzami wszelkich specjalności. Nie zapominaj o zadbaniu o sferę psychiczną – ona naprawę jest nie mniej ważna również w tych staraniach.

To, ile czasu to zajmie, jest bardzo indywidualne. Nie poganiaj się. Lepiej wolniej a porządnie.

Dopiero, gdy zadbasz właściwie o siebie, twoje ciało i twój mózg będą gotowe do podjęcia wysiłku i wprowadzania zmian. Jeśli uważnie przeżyjesz emocje, które się w tobie kłębią, będziesz mieć pełniejszy obraz tego, czego tak naprawdę pragniesz i potrzebujesz. To pomoże ci podjąć właściwe decyzje i wdrożyć najwłaściwsze działania, które będą niezbędne do osiągnięcia sukcesu. A zaopiekowanie się sobą i codzienna troska pozwolą twojemu mózgowi wrócić znów na najwyższe obroty. Stanie się on na powrót twoim najlepszym sprzymierzeńcem w walce o marzenia.

Bądźmy dla siebie dobrzy – to się opłaca

Pomocą na drodze od kryzysu do sukcesu służyć ci może też poradnik „Coaching w sytuacji kryzysu. Jak przekuć trudności w dobre doświadczenie?”. To przewodnik, który dzięki mnóstwu ćwiczeń umożliwi ci zajrzenie w głąb siebie. Krok po kroku przeprowadzi cię aż do szczęśliwego zakończenia kryzysu.

Trzymam za Ciebie kciuki.

Zajęcie grupowe
Zajęcie grupowe

Ruszyły zapisy na zajęcia grupowe

Serdecznie zapraszamy na zajęcia grupowe, które będą realizowane w naszej poradni. Zapisy oraz szczegółowe informacje pod numerem: 608 622 013 .