Reorganizacja w OKAY
Reorganizacja w OKAY
psycholog legionowo
Coś się kończy, coś zaczyna ❤
Od 14.09.2023 r przekształcamy się.
Łączymy swoje siły z Psycho-med – tam właśnie przytuliła się większość naszego zespołu. Część znajdziecie w zaprzyjaźnionej Logolandia Centrum Szkoleniowo Terapeutyczne oraz Ultramedica – Centrum Zdrowia Kobiety
Miejsce, które stworzyłam razem z moim wspaniałym zespołem dało nam wszystkim ogrom satysfakcji. Towarzyszyliśmy Wam w różnych momentach Waszego życia. Współtworzyliście tą przestrzeń razem z nami. Tego już nikt nam nie odbierze ❤
Gorąco Wam dziękujemy za wspólny czas i emocje. W trudnych dla nas momentach wspieraliście nas w cudowny i nieoceniony sposób. To bardzo pomogło.
Nie przestajemy pracować, rozwijać się i Wam pomagać. Pod różnymi adresami, ale tworząc tą samą, wspaniałą energię dalej działamy dla Was. Numer 608 622 013 nie gaśnie, jest do Waszej dyspozycji w razie pytań, kogo gdzie znajdziecie.
Prosimy Was o wyrozumiałość w czasie reorganizacji, nie wszystko uda się załatwić od ręki.
Pozdrawiam Was ciepło
Maja
Kobieta jest siłą - Warsztaty
Kobieta jest siłą - Warsztaty
warsztaty dla kobiet

Kobieta jest siłą - Kobiece warsztaty na Dzień Kobiet

Spędźmy razem sobotnie popołudnie w kobiecym gronie, z ciekawymi warsztatami, pysznym jedzeniem i chwilą dla siebie <3 Celebrujmy razem ten kobiecy czas!

Co dla Was przygotowałyśmy?

15:00 – Maja Pisarek – „Czy na pewno jestem tu gdzie CHCĘ być?” – kiedy łapiemy zbyt wiele srok za ogon. Jak się zatrzymać w pędzie po swoje marzenia.

15:45Moya Matcha – Ewa opowie nam kilka słów o dobroczynnych właściwościach matchy, zobaczymy co pysznego można z niej przygotować, zjemy coś słodkiego i wypijemy zieloną herbatę.

16:30 Anna Lewandowska – neurologopedka i trenerka emisji głosu oraz Maria Sokołowska – fizjoterapeutka uroginekologiczna – „Dopuść swoje ciało do głosu” – popatrz na siebie jako całość, od stóp do głów. Emocje gromadzą się w miednicy, szczególnie te stłumione i niewypowiedziane. Naucz się mówić całym ciałem. Dużo praktycznej, bardzo ciekawej wiedzy dla każdej kobiety. Na pewno wyjdziecie zainspirowane do zadbania o siebie! 

18:00 – przerwa na poczęstunek i kawkę

18:15 – Anita Angowska – Warsztat z fotografią – „Fotografia jako dialog i poznanie”. Zobacz jak wielką moc w pracy z emocjami ma obraz. Ćwiczenia, które Anita dla Was przygotowała pozwolą spojrzeć z dystansem na siebie i otaczającą rzeczywistość, a także poznać się bliżej i zauważyć jak różne jest nasze postrzeganie świata.

19:30Magdalena Strzelecka„Ciesz się młodym wyglądem” – jakie domowe rytuały pomogą Ci czuć się lepiej w swojej skórze.

„Zadajesz sobie pytanie, jaka tajemnica drzemie w długowiecznym utrzymaniu młodej, promienistej i witalnej skóry Azjatek? Jak one to robią, że ciągle wyglądają tak młodo? To żadna wielka tajemnica Opowiem Ci, w pięciu krótkich krokach, jakie są fundamenty w codziennej pielęgnacji Azjatek, która ma swoja ogromną tradycje i jest swoistym codziennym rytuałem. Przybliżę Ci również, jak codzienny krótki automasaż twarzy zniweluje pierwsze oznaki starzenia się naszej skóry. Opowiem na co zwracać uwagę, pokażę, jak pozbyć się kurzych łapek, lwiej zmarszczki czy poprawić owal twarzy. Uwierz mi, Twoje ręce to istny skarb, który służy do spowolnienia procesów starzenia. Ciesz się młodością.”

Więcej szczegółów

Nasze warsztaty odbędą się stacjonarnie, ul. Warszawska 57, Legionowo. Podany harmonogram to godziny orientacyjne, jeśli będziecie miały więcej pytań w danym temacie, nie będziemy się ograniczać 🙂

Po zaplanowanych aktywnościach, możemy zostać jeszcze razem na babskich wieczornych pogaduchach 🙂

 

Cena biletu:

187 zł – I tura sprzedaży – do 20 lutego

207 zł – II tura sprzedaży – do 3 marca

237 zł – w dniu wydarzenia

 
Zapisy i więcej informacji: 608 622 013
 
Nasze prowadzące
Partnerzy:
Blue Monday - najbardziej depresyjny dzień w roku
Blue Monday - najbardziej depresyjny dzień w roku
blue monday

Najbardziej depresyjny dzień w roku - krótka opowieść o Blue Monday

autor: Karolina Sulimierska

Nareszcie niedziela – dzień, w którym większość z nas może się wyspać i wypocząć. Dzwoni domofon, szybko filtruję, kto może stać tam na dole, ale odrzucam każdą myśl, która przychodzi mi do głowy. Podnoszę słuchawkę, męski głos wita mnie z werwą, szybko klaruje, dlaczego dzwoni, żebym nie zdążyła odłożyć słuchawki. Dzień dobry, zajmujemy się dziś ważnym tematem, mianowicie robimy wywiady, tu w sąsiedztwie, które dotyczą państwa opinii na temat tego, czy jeszcze kiedyś nastaną szczęśliwe czasy? Odpowiadam, że ogólnie rzecz biorąc czuję się szczęśliwa i nie mam dziś ani chęci ani czasu, żeby dzielić się swoimi przemyśleniami. Za chwilę orientuję się, że przecież jutro, 16-ego stycznia, wypada najbardziej przygnębiający dzień w roku – „Blue Monday” (z ang. smutny poniedziałek).

Smutek według wzoru

W 2005 roku firma PR-owa zwróciła się z prośbą do brytyjskiego psychologa – Cliffa Arnalla o „obliczenie” najbardziej korzystnego dnia na sprzedaż wycieczek przez biuro podróży Sky Travel. Wraz z chwytem marketingowym powstała pseudonaukowa teoria najbardziej depresyjnego dnia w roku – Blue Monday. Arnall wyznaczył datę za pomocą wzoru, w którym uwzględnił czynniki psychologiczne, meteorologiczne i ekonomiczne. Styczeń jest miesiącem z ograniczonym dostępem do ciepła i promieni słonecznych, opada świąteczna aura, niektórych postanowień noworocznych nie udało się wprowadzić w życie, przez co popadamy w poczucie klęski, w dodatku wielu z nas musi spłacić świąteczny dług zaciągnięty na karcie kredytowej. Faktycznie niezbyt optymistyczna wizja. Chociaż Blue Monday jest terminem pseudonaukowym, zaczął on funkcjonować w społecznej świadomości.  Potraktujmy zatem ten termin jako punkt wyjścia do rozważań nad naszym psychicznym funkcjonowaniem, duchowym dobrostanem, zadowoleniem z tego, co bierzemy od życia, ale również tym, co jest zagrożeniem dla naszej wewnętrznej homeostazy.

Tytuły

Lista „blue” czynników wpływających na naszą kondycję psychiczną jest długa. Wystarczy zajrzeć do Internetu, gazet lub włączyć telewizję, aby doświadczyć stresu informacyjnego i zostać pochłoniętym przez beznadzieję teraźniejszości i fatalistyczne wizje przyszłości. Wyjęłam kilka starych egzemplarzy miesięcznika „Pismo” i zaczęłam czytać tytuły artykułów znajdujących się w środku. Wybiórczo je tutaj przytoczę: „Kogo dziś stać na dom?”, „Na starość szklankę wody poda Ci robot”,  „Jak wyjść z pułapki bezradności?”,  „Jak się dogadać, kiedy jesteśmy tak podzieleni?”, „Radość w czasach zarazy i niepokoju”, „O czym nie powiem swoim rodzicom”, „Ocalić świat przed szóstym wymieraniem”, „Samotny tłum”. Oprócz globalnych problemów, z którymi zmagamy się jako ludzkość, „blue” listę zapełnia szereg indywidualnych historii, zaniedbanych potrzeb, powierzchownych relacji, lęk, permanentny stres, poczucie braku sensu, samotności, bezsilności, beznadziei i szeroko pojętej utraty.

Higiena psychiczna

Jeśli trzymasz cokolwiek w rękach, odłóż to, proszę, na chwilę na bok. Usiądź wygodnie, postaw stopy na ziemi, zamknij oczy. Weź głęboki oddech przez nos, wypuść powietrze ustami, obserwuj swoje ciało, następnie powtórz tę czynność kilka razy. Kiedy będziesz gotowy, otwórz oczy – właśnie poświęciłeś sobie kilkadziesiąt sekund.

Biznes „self-care”, który rozpoczął ekspansję reklamową na wszystkich możliwych kanałach dystrybucji, obiecuje, że Twoje potrzeby zostaną zaspokojone kieliszkiem prosecco w SPA, weekendowym maratonem na Netflixie, dodatkowym kursem sprzedawanym przez coacha, który z nienaganną fryzurą i śnieżnobiałym uśmiechem, będzie zapewniał Cię, że możesz wszystko. Ludzie, których spotykam w gabinecie, często nie są w stanie zidentyfikować swoich potrzeb, skarżą się na spadek nastroju, poczucie beznadziei, stres, który próbują redukować używkami, zajadać słodyczami, uciszać serialami. Nie mam zamiaru wymieniać tu w podpunktach, co należy, ani tworzyć recepty na szczęśliwe życie. Proponuję jedynie podpytać o swoje potrzeby siebie, czasami w bezruchu w fotelu, czasami w ruchu w lesie lub parku, w naszym naturalnym środowisku, jakim jest świat natury. Niech Blue Monday stanowi pretekst do zadbania o siebie. Ciekawa jestem, co przyniesie Wam ten niebieski, poniedziałkowy spacer lub fotelowy bezruch. Dobrego dnia!  

Depresja wśród młodzieży
Depresja wśród młodzieży
diagnoza depresji u młodzieży

Depresja wśród młodzieży - objawy, rozpoznanie, przyczyny

autor: Karolina Gniazdowska

Z roku na rok obserwuję się wzrost zachorowalności na depresję. Co ciekawe, najbardziej narażoną grupą są osoby znajdujące się w okresie dojrzewania. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez World Health Organization (WHO), depresja jest jednym z głównych problemów psychicznych wśród młodzieży na całym świecie. Jest uznana za chorobę cywilizacyjną, a według najnowszych danych szacuje się, że choruje na nią około 8% nastolatków w Polsce. Dlaczego depresja tak często dopada młodych ludzi? Co predysponuje do pojawienia się depresji? Jak z nią walczyć?

Depresja należy do grupy zaburzeń afektywnych, czyli chorób psychicznych, którym towarzyszy zburzenie nastroju. Inne zaburzenia afektywne to m.in. choroba afektywna dwubiegunowa (CHAD), która objawia się okresowymi wahaniami nastroju pomiędzy depresją a manią, oraz dystymia czyli długotrwały umiarkowany nastrój depresji. 

Do głównych objawów depresji należy obniżony nastrój, utrata zainteresowań aktywnościami, które wcześniej sprawiały przyjemność, brak energii, trudności w koncentracji i podejmowaniu decyzji. Wśród młodzieży do najbardziej widocznych objawów należą skargi na dolegliwości somatyczne, brak apetytu, zaburzenia snu, silny lęk, zwiększona agresywność, unikanie kontaktów z rówieśnikami. Warto zwracać uwagę również na myśli wypowiadane przez młodzież, gdy pojawiają się słowa o zabarwieniu negatywistycznym np. świadczące o braku sensu życia czy poczuciu obciążenia dla innych.

Jakie są przyczyny depresji?

Co może być powodem wystąpienia depresji u młodzieży? Tak naprawdę powodów może być wiele zarówno predyspozycje genetyczne, przebyte traumy jak i środowisko rodzinne oraz szkolne, mogą przyczyniać się do wystąpienia zaburzeń depresyjnych. Z nich można wyróżnić m.in.

– trudne doświadczenia życiowe np. rozwód rodziców, utrata bliskiej osoby, konflikty rówieśnicze

– niskie poczucie własnej wartości i brak pewności siebie

– nadmierny perfekcjonizm

– przewlekły stres

– liczne zmiany hormonalne

– duża potrzeba przynależności i aprobaty grupy rówieśniczej

– brak wsparcia emocjonalnego ze strony rodziców

– zażywanie substancji psychoaktywnych.

Aby można było podejrzewać depresję, objawy muszą utrzymywać się przez co najmniej dwa tygodnie. Zdecydowanie ważne jest, aby szukać pomocy u specjalisty (psychiatry, psychologa, terapeuty). Najskuteczniejsze leczenie obejmuje zarówno terapię psychologiczną jak i farmakoterapię. Warto pamiętać, że młodzież potrzebuje wsparcia emocjonalnego i towarzystwa osób, którym mogą zaufać. Rodzice i opiekunowie poprzez zrozumienie i akceptację choroby oraz zapewnienie przyjaznego i bezpiecznego środowiska wspomagają proces leczenia depresji.

Literatura: 

Cierpiałkowska, L. (2020). Psychopatologia. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.

Gołota, M. (2022). Żyletkę zawsze noszę przy sobie. Depresja dzieci i młodzieży. Poznań: Wydawnictwo Filia.

Szymańska, J. (2016). Zapobieganie samobójstwom dzieci i młodzieży. Poradnik dla pracowników szkół i placówek oświatowych oraz rodziców. Warszawa: Wydawnictwo Ośrodek rozwoju i edukacji

Zespół Stresu Pourazowego
Zespół Stresu Pourazowego
samobójstwa młodzież

Straciłeś bliską osobę? A może zwolniono Cię z pracy? Może właśnie próbujesz się pozbierać po wypadku?

autor: Maja Pisarek

Każde z tych zdarzeń może, ale nie musi doprowadzić do Zespołu Stresu Pourazowego (PTSD).  Warto jednak wiedzieć, czy nie pozostawiło ono śladów w naszej psychice, czy nie warto zająć się przepracowaniem trudnych wspomnień i przeżyć, aby nie odłożyły się one w naszej psychice i nie spowodowały dalszych perturbacji. 

PTSD (post-traumatic stress disorder, czyli zespół stresu pourazowego) to zaburzenie, które może się rozwinąć w związku u osób, które doświadczyły lub były świadkiem wydarzenia zagrażającego bezpieczeństwu, zdrowiu własnemu lub innej osoby. Może być to na przykład katastrofa naturalna lub drogowa, gwałt, ale także informacja o śmierci bliskiej osoby lub przejście poważnej choroby/operacji – własnej lub kogoś bliskiego.  

Objawy pojawiają się z reguły w okresie od 1 do 6 miesięcy po doświadczonej traumie. Do zazwyczaj występujących zaliczamy: 

  • Nawracające, uporczywe wspomnienia o traumatycznym doświadczeniu. Zazwyczaj są to natrętne myśli lub koszmary senne; 
  • Unikanie miejsc, osób i przedmiotów, które kojarzymy z wydarzeniem traumatycznym; 
  • Obniżony nastrój, rozdrażnienie, wybuchy złości, płaczliwość, zaburzenia snu; 
  • Objawy somatyczne, takie jak bóle głowy, bóle brzucha, pleców. 

Co da Ci diagnoza?

Po pierwsze, diagnoza to podstawa do dalszej pracy terapeutycznej. Trudno jest pracować, nie będąc pewnym tego, co nam jest.  

Po drugie, samemu bardzo trudno jest ocenić, czy poradziliśmy sobie prawidłowo ze zdarzeniem, czy jesteśmy gotowi na kolejne wyzwania. 

Po trzecie, nie leczone PTSD może doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia psychicznego i rozwinięcie się między innymi zespołu lękowego, zaburzeń depresyjnych, uzależnień. Szacuje się, że na PTSD w Polsce cierpi około 10 % społeczeństwa. 

Ponadto, diagnoza może być podstawą do ubiegania się odszkodowania z tytułu uszczerbku na zdrowiu. 

Nie każda trauma powoduje zespół stresu pourazowego.

Sam fakt doświadczenia traumatycznego nie musi spowodować zespołu PTSD. Wszystko zależy od tego, w jakim jesteś stanie przed, po i w trakcie tego trudnego zdarzenia. Trauma, to rana, która powstaje po zdarzeniu przekraczającym możliwości poznawcze człowieka. W zależności od zasobów, stanu psychicznego,  

Jeśli na co dzień osoba zmaga się z lękami, ma obniżony nastrój, często zmaga się z poczuciem winy, to z pewnością gorzej poradzi sobie z traumatyczną sytuacją.  

Dodatkowo, jeśli w trakcie zdarzenia potencjalnie traumatyzującego osoba nie miała w nikim oparcia, pozostała z tą sytuacją sama, to bardziej może mieć potrzebę odcięcia się od odczuwanych emocji. To z kolei spowoduje zwiększenie napięcia i negatywne konsekwencje dla zdrowia. 

Podjęcie terapii lub działań z zakresu interwencji kryzysowej po trudnych wydarzeniach pozawala uniknąć pogłębienia się objawów oraz wspiera prawidłowe przeżywanie związane ze stratą lub silnym stresem. 

Osoby z silną osobowością, zdrowo funkcjonujące, dbające o siebie, lepiej poradzą sobie ze zdarzeniem traumatycznym. Pamiętajmy więc o codziennej trosce o swoje zdrowie zarówno fizyczne jak i psychiczne. 

Jak przebiega diagnoza PTSD?

Pierwsze spotkanie ma charakter konsultacyjny. Terapeuta przeprowadza wywiad, zbiera informacje na temat funkcjonowania osoby przed zdarzeniem, zasobów, których użyła do poradzenia sobie z sytuacją trudną lub też ograniczeń, które dodatkowo mogły wpłynąć na powstanie ran potraumatycznych. Jeżeli diagnoza dotyczy dziecka, wtedy pierwsze spotkanie poświęcone jest na wywiad z rodzicami, bez udziału dziecka. 

Kolejne spotkanie służy rozpoznaniu na podstawie wybranych testów i kwestionariuszy dobranych po wywiadzie. Spotkanie trwa do 60 minut i zakończone jest informacją zwrotną na temat diagnozy. 

Możliwe jest także wydanie opinii pisemnej oraz dodatkowego spotkanie, które będzie służyło omówieniu diagnozy i pozwoli na udzielenie dodatkowych odpowiedzi na pojawiające się pytania i wątpliwości. 

Choroba afektywna dwubiegunowa
Choroba afektywna dwubiegunowa
choroba afektywna dwubiegunowa

Choroba afektywna dwubiegunowa (CHAD)

autor: Zuzanna Kamińska   

Depresja dwubiegunowa, czy też zaburzenie afektywne dwubiegunowe lub maniakalno-depresyjne, charakteryzuje się występowaniem epizodów nadmiernie podwyższonego (mania lub hipomania) lub nadmiernie obniżonego (depresja) nastroju. Stąd też w klasyfikacjach zaburzeń psychicznych znajdziemy ją w rozdziałach dotyczących zaburzeń nastroju. Pacjenci z takim rozpoznaniem borykają się z wieloma problemami z obszarów nie tylko psychicznych i zdrowotnych, ale często także małżeńskich, rodzicielskich, koleżeńskich, zawodowych… Niestety można wymieniać ich wiele. Depresja dwubiegunowa to ciężkie i przewlekłe zaburzenie, o którym zdecydowanie za mało się mówi.

Zacznijmy jednak od początku. Co to w praktyce oznacza, że pacjent ma dwubiegunowe zaburzenie nastroju? Przede wszystkim należy podkreślić, że obraz tego zaburzenia jest bardzo zróżnicowany. Dotyczy ona wszak mózgu, a nie ma na świecie dwóch dokładnie takich samych mózgów. Nie mówiąc już o indywidualnym doświadczeniu i środowisku jednostki, które z pewnością mają przełożenie na przebieg choroby. Zbliżając się do opisu objawów omawianego zaburzenia, już sama nazwa naprowadza na właściwy trop w zrozumieniu jego natury. Otóż nastrój pacjenta można rozrysować w postaci sinusoidy o bardzo dużej amplitudzie. Ogromnych górek i głębokich dołków. W życiu pacjenta są momenty, kiedy jego nastrój jest istotnie obniżony, depresyjny. Pojawia się nadmierna senność, zmęczenie, brak motywacji do działania, problemy z koncentracją, uwagą czy trudności z podjęciem najprostszych decyzji. Spada tempo pracy, zmniejsza się aktywność społeczna. Mogą wystąpić myśli rezygnacyjne, samobójcze, a nawet próby odebrania sobie życia. Taki epizod depresyjny, dół na wspomnianej wyżej sinusoidzie, trwa zwykle kilka miesięcy. Nie trzeba tłumaczyć jak potężnie może wpłynąć na życie prywatne i zawodowe.

Są też chwile, kiedy osoba chorująca na zaburzenie dwubiegunowe czuje nadmierne pobudzenie psychoruchowe, zawyżoną samoocenę, mniejszą potrzebę snu i ogromne pokłady energii. Może wtedy podejmować lekkomyślne decyzje, zachowywać się nieracjonalnie, kompulsywnie wydawać pieniądze i nawiązywać przygodne relacje seksualne. Pojawiają się także nieopanowana gonitwa myśli i wielomówność, a zachowanie często jest mocno niestosowne lub agresywne. Czasem występują nawet omamy i halucynacje.  W zależności od głębokości objawów taki epizod nazywamy maniakalnym lub hipomaniakalnym. Manię charakteryzują bardziej nasilone symptomy w stosunku do hipomanii. Epizod ten trwa od kilkunastu dni do kilku miesięcy. Niezdiagnozowany i niekontrolowany może doprowadzić do bardzo poważnych kryzysów życiowych, rozpadów małżeństwa czy utraty pracy z powodu niezrozumiałych dla otoczenia zachowań i decyzji.

Charakterystyczny dla omawianego zaburzenia jest powrót do zdrowia pomiędzy epizodami, czyli tzw. remisja. Niestety w miarę trwania choroby  okresy remisji skracają się.

Depresja dwubiegunowa nie jest zaburzeniem, które można całkowicie wyleczyć. Można jednak istotnie łagodzić jej objawy oraz uczyć pacjentów radzić sobie z różnego rodzaju trudnościami towarzyszącymi im w życiu codziennym. Jakie metody leczenia są obecnie dostępne? Jest ich bardzo dużo zaczynając od farmakoterapii, przez przezczaszkową stymulację magnetyczną po różnorodne metody psychoterapeutyczne. Niezmiernie istotne jest poprawne rozpoznanie zaburzenia przed wdrożeniem farmakoterapii. Jeżeli pacjent chorujący na depresję dwubiegunową zgłasza się do lekarza psychiatry w epizodzie depresji, błędnie może zostać rozpoznana depresja jednobiegunowa. Zwłaszcza, jeżeli jest to początek choroby, pierwszy zaobserwowany w życiu epizod. Taką sytuację należy określić jako co najmniej niekorzystną, gdyż podczas stosowania części leków tzw. przeciwdepresyjnych (np.: inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny = SSRI) istnieje ryzyko wywołania epizodu maniakalnego.

W celu leczenia choroby afektywnej dwubiegunowej często przepisywane są leki stabilizujące nastrój (normotymiczne), takie jak na przykład lit. Podaje się go zarówno podczas epizodów manii, depresji, jak i prewencyjnie, aby zapobiec pojawianiu się objawów choroby. Od niedawna stosuje się również leki przeciwpadaczkowe (np. karbamazepina), szczególnie u pacjentów, którzy nie reagują dobrze na lit.

Przyczyny powstawania zaburzenia afektywnego dwubiegunowego nie są do końca jasne. Wiadomo, że ryzyko zachorowania znacznie wzrasta, jeżeli choroba ta pojawiła się u członków rodziny, co wskazuje na przynajmniej częściowe podłoże genetyczne. Bezpośrednią przyczyną zmian nastroju są zaburzenia przekaźnictwa nerwowego w mózgu, czyli niewłaściwe stężenia różnych substancji chemicznych (tzw. neuroprzekaźników takich jak np.: serotonina). Epizod może (choć nie musi) być poprzedzony trudną sytuacją życiową lub nadużywaniem substancji psychoaktywnych. W związku z tym depresję dwubiegunową wywoływać mogą czynniki psychologiczne, społeczne, środowiskowe, chemiczne oraz genetyczne, a najprawdopodobniej niekorzystna kombinacja powyższych.

Źródła:

„Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10. Opisy kliniczne i wskazówki diagnostyczne”, S. Pużyński, J. Wciórka, 2000, Vesalius

„Kryteria diagnostyczne zaburzeń psychicznych. Wydanie piąte. DSM-5”, American Psychiatric Association, red. P. Gałecki, M. Pilecki, J. Rymaszewska, A. Szulc, S. Sidorowicz, J. Wciórka, 2021, Edra Urban & Partner

„Psychologia Zaburzeń”, J.N. Butcher, J.M. Hooley, S. Mineka, 2017, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne sp. z o.o.

.

Czas wolny? Mam zajęty!
Czas wolny? Mam zajęty!
praca z traumą

Czas wolny? - Mam zajęty...

Czas wolny, według definicji, to czas po zakończeniu swoich obowiązków związanych z organizacją domu, pracą oraz opieką nad dziećmi. Czas poświęcony na przyjemności, odpoczynek lub rozwijanie pasji. Czyli dla kobiety potencjalne – NIGDY.

Panie, zapytane przeze mnie, co robią w czasie wolnym spieszą z odpowiedzią: prasuję, ceruję, pakuję plecak dziecka, czy też w końcu idę spać. Większość jednak twierdzi, że czasu wolnego nie ma w ogóle. Dziećmi muszą się zajmować cały czas, a dopiero jak one zasną, mogą ugotować obiad czy posprzątać. Więc o wolnym jedynie marzą. Zazwyczaj są przy tym smutne, przemęczone i bez życia. Mówią, że nie mają już nawet siły na myślenie o sobie.

Często niestety jest tak, że na własne życzenie ubezwłasnowolniamy swoich partnerów i dzieci. Sprawiamy, że bez naszej pomocy nie potrafią odnaleźć niczego w lodówce, nie wiedzą, gdzie szukać czystych skarpetek i jak sprawić, by w ogóle stały się czyste. Nie chcę oczywiście generalizować, bo pełno jest domów, gdzie podział obowiązków jest wyrównany, niemniej gro kobiet nie daje możliwości wykazania się swojej rodzinie w pełnieniu obowiązków domowych, twierdząc, że one zrobią to przecież lepiej i szybciej… Tym samym odbierają sobie szanse na własne życie.

Czasem wystarczy tylko czas wolny nazwać obowiązkiem, aby zacząć z niego korzystać! Jedna z moich pacjentek twierdziła, że przy trójce dzieci nie ma absolutnie możliwości chodzić na basen. Niestety coraz bardziej zaczęła odczuwać bóle pleców. Po godzinach rozmów doszła do tego, że jeśli jej kręgosłup odmówi posłuszeństwa, nie będzie pomocna rodzinie. Chodzenie na basen stało się więc koniecznością i przyjemnością w jednym. Oczywiście miło by było, aby czas wolny był określany świadomie – czasem wolnym.
Najważniejsza jest jednak organizacja. Oczywiście zależy ona od wielu czynników, niemniej nie można się dać zwariować i trzeba szukać różnych możliwości. Na wiele zajęć można zabrać dzieci – wiem, nie jest to super komfortowe, ale ja wolę jechać na zajęcia z nimi niż wcale. Sąsiadka, która siedzi w własnym dzieckiem być może zostanie także z naszym na czas naszej kawy z przyjaciółką – w zamian odwdzięczymy się tym samym. Dajmy wykazać się mężowi, babci, starszym dzieciom. I niekoniecznie wychodząc z domu. Wiele kobiet po urodzeniu dzieci zajmuje się malowaniem, rękodziełem artystycznym czy prowadzeniem bloga.

Trzeba także tu wspomnieć o zmęczeniu. Wiele kobiet skarży się, że nie ma już siły na aktywność. Tyle obowiązków i jeszcze gdzieś wychodzić? Paradoksalnie okazuje się, że osoby uczęszczające na zajęcia ruchowe wracają do domu dużo bardziej wypoczęte. Z głowy ulatuje gonitwa myśli, dzieci już nie drażnią kolejnym pytaniem. Czujemy się bardziej atrakcyjne a co za tym idzie – szczęśliwsze i zdrowsze. Jest to idealny sposób na rozładowanie emocji, uporządkowanie goniących myśli w głowie.

Kiedy znaleźć czas dla siebie? Jak to zrobić? Na początek proponuję wyjście raz w tygodniu. Zorganizujmy dom tak, abyśmy nie myślały co chwila, czy dzieci mają co jeść. Wyłączmy telefon komórkowy – oczywiście, jeśli dom pozostał pod opieką osoby dorosłej. Idźmy do kina, na spacer, na jogę czy Zumbe. Umówmy się na kawę ze znajomymi. Dajmy sobie szanse mieć o czym opowiadać rodzinie, o fajnie spędzonym czasie i pomyśle na siebie w innej roli niż tej z żelazkiem w ręku. Kiedy stęsknione wrócimy do domu zupełnie w inny sposób popatrzymy i na naszego męża i na nasze dzieci. A obowiązki może nie będą przysłaniać przyjemności korzystania z życia.
Joga w procesie terapeutycznym
Joga w procesie terapeutycznym
joga legionowo

Joga w procesie terapeutycznym

Joga to praktyka pozwalająca na rozwój fizyczny i psychiczny człowieka. Jej celem jest stworzenie jedności między ciałem, umysłem, duszą i oddechem. Jako filozofia powstała wiele tysięcy lat temu w Indiach, a współcześnie służy ludziom do samorozwoju oraz poprawienia jakości życia. Piękno jogi kryje się w jej różnorodności. Ma ona wiele odmian zaczynając od praktyk ciężkich i dynamicznych, przechodząc przez spokojniejsze, kończąc na jodze snu. Rozmaitość stylów jogi pozwala na znalezienie odpowiedniego wsparcia dla pacjenta w jego procesie terapeutycznym.
 
Joga dzieli się na osiem praktyk: jama (dyscyplina społeczna), nijama (dyscyplina indywidualna), asana (pozycje jogi), pranajama (praktyki oddechowe), pratjahara (wycofywanie zmysłów) oraz praktyk koncentracyjno – medytacyjnych, czyli dharana, dhjana i samadhi. Kolejność nie jest przypadkowa, ponieważ to właśnie jamy i nijamy pozwalają na przygotowanie naszej postawy oraz umysłu do dalszej praktyki. Uczą nas one harmonii w relacji z samym sobą i w relacjach z innymi. Fizyczna praktyka (asana), jest najpopularniejszym etapem ścieżki jogi.
 
“Ktoś, kto bezmyślnie doprowadza się do cierpienia i napięcia, nie ukoi innych ludzi. Ktoś, kto jest okrutny dla innych – krzywdzi także siebie.” – Maciej Wielobób

Co daje joga w procesie terapeutycznym?

Poprzez praktykę asan możemy zredukować schorzenia, wzmocnić strukturę ciała,
regulować poziom stres oraz uwalniać się od napięć zgromadzonych w ciele czy głowie. Wykonując pozycje jogowe szukamy rozluźnienia i łączymy się z oddechem. Jest to możliwe, gdy pozwolimy sobie na odpowiednie nastawienie. Stajemy się obserwatorem, uważnie i świadomie puszczamy kontrolę, oczekiwania wobec siebie. Praktyka to nie jest czas na kontrolowanie tylko to czas na bycie ze sobą, akceptację oraz naukę szacunku do samego siebie.


W ostatnich latach coraz więcej wskazuję się rolę jogi jako metodę wspomagającą
terapię w wielu działach medycyny. Przeprowadzono już wiele badania na różnych
grupach, aby sprawdzić czy joga przynosi korzyści nawet w najcięższych przypadkach. Joga może być korzystną terapią uzupełniającą dla osób z rakiem piersi. Może pomóc zmniejszyć stres, poprawić elastyczność i mobilność oraz zwiększyć siłę i relaks. Joga może również pomóc w niektórych skutkach ubocznych leczenia raka, takich jak zmęczenie, nudności i ból [1,2,3,4,5].

Inna grupa badaczy wykorzystała jogę według metody Iyengara jako ćwiczenia wzmacniające pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów kolanowych. Zauważono pozytywne zmiany i poprawę jakości życia. Regularna praktyka redukuje ból i niepełnosprawność związaną ze stanem zapalnym stawu kolanowego [6,7]. Od wielu lat w Indiach joga wykorzystywana jest także w terapii zaburzeń psychosomatycznych, lecz dopiero od niedawna otworzyły się też na nią kraje zachodnie. Kliniczna obserwacja osób chorych na zaburzenia psychosomatyczne udowodniła, że praktyka hatha jogi pomogła zredukować zaburzenia badanych.


Wyniki wykazują, że jest ona skuteczną pomocą w leczeniu dolegliwości psychosomatycznych i psychicznych. Autorzy tych badań udokumentowali pozytywny wpływ hatha jogi na zmniejszenie stresu, niepokoju oraz poprawę jakości zdrowia [8,9,10].
Joga to praktyka, która niesie ze sobą wiele wspaniałych korzyści. Z łatwością możemy zaobserwować jej dobry wpływ u każdego praktykującego człowieka, a szczególnie u osób w terapii.

Źródła badań:
1. Cullos-Reed SN, Carlson LE, Daroux LM, Hately-Aldous S. A pilot study of yoga for breast cancer survivors: physical and psychological benefits. Psycho-oncology 2006, 10: 891-897.
2. Raghavendra RM, Nagarathna R, Nagendra HR, et al. Effects of an integrated yoga programme on chemotherapy inducted nausea and emesis in breast cancer patients. Eur J Cancer Care 2007, 6: 462-474.
3. Moadel AB, Shah C, Wylie-Rosett J, Harris MS, Patel SR, Hall CB, Sparano JA. Randomized controlled trial of yoga among a multiethnic sample of breast cancer patients: effects on quality life. J Clin Oncol 2007, 28: 4387-95.
4. Danhauer SC, Mihalko SL, Russell GR, , et al. Restorative yoga for women with breast cancer: findings from a randomized pilot study. Psycho-oncology 2009, 10: 360-368.
5. Courneya KS, Mackey JR, Bell GJ, Jones LW, Field CJ, et al. Randomized controlled trial of exercise training in postmenopausal breast cancer survivors: cardiopulmonary and quality of life outcomes. J Clin Oncol 2003, 21(9): 1660-1668.
6. Bukowski EL, Conway A, Glentz LA, Kurland K, et al. The effect of Iyengar yoga and strengthening exercise for people living with osteoarthritis of knee: a case series. Int Comm Health Educ 2006-2007, 26(3): 287-305.
7. Kolasinski SL, Garfinkel M, Tsai AG, Matz W, et al. Iyengar yoga for treating symptoms of osteoarthritis of the knees: a pilot study. J Altern Complement Med 2005, 11: 689-693.
8. Ray US, Mukhopadhyaya S, Purkayastha SS, Asnani V, Tomer OS, Prashad R, Thakur L, Selvamurth W. Effect of yogic exercises on physical and mental health of young fellowship course trainees. Ind J Physiol Pharmacol 2001, 1: 37-53.
9. Streeter CC, Jensen JE, Perlmutter RM, Cabral HJ, Tian H, Terhune DB, Ciraulo DA, Renshaw PF. Yoga Asana sessions increase brain GABA levels: a pilot study. J Alternat Med 2007, 13: 419-426.
10.Smith C, Hancock H, Blake-Mortimer J, Eckert K. A randomized comparative  trial of yoga and relaxation to reduce stress and anxiety. Complement Therap Med 2007, 15: 77-83.


Literatura:
1. https://maciejwielobob.pl/wp-content/uploads/2014/01/Terapia_joga_Maciej_Wielobob.pdf
2. http://www.h-ph.pl/pdf/hyg-2012/hyg-2012-4-418.pdf

Sesja oddechowa
Sesja oddechowa
sesja oddechowa

Uwolnij emocje!

Oddech pełni bardzo ważną rolę w naszym życiu, choć na co dzień nie zdajemy sobie z tego sprawy zajęci bieżącymi niezmiernie ważnymi sprawami. Jakość naszego oddechu ma ogromny wpływ
na jakość naszego życia. W myśl zasady: Jak kto oddycha – tak żyje.

Dr Lemczak zaprasza na wspólną praktykę oddechową w soboty o godzinie 11:00.

Jeśli chcesz:
– dotlenić ciało,
– wyciszyć się i zrelaksować,
– polepszyć jakość swojego życia,
– nawiązać kontakt z samym sobą,
– poszerzyć horyzonty myślowe,
– otworzyć ciało na przepływ energii,
– uwolnić blokady na poziomie fizycznym, psychicznym i emocjonalnym,
– zyskać większą świadomość siebie i swojego ciała,
– uczyć się żyć „tu i teraz”,
– uczyć się technik głębokiej relaksacji,
– a przede wszystkim dowiedzieć się, jak prawidłowo oddychać aby żyć pełnią życia,
to zapraszamy Cię serdecznie na grupową sesję oddechową.

 Zapytaj o kolejny termin sesji w recepcji: 608 622 013

Czym jest oddech połączony?

Oddychanie oddechem połączonym jest dynamicznym procesem wspierającym samoregulację organizmu i psychiki. Sesja oddechowa zalecana jest osobom, które są bardzo aktywne umysłowo i cierpią z powodu bólów głowy, napięcia, zmęczenia, utrzymujących się napięciach mięśni oraz nawykowych napięciach psychicznych. Przynosi wiele korzyści w sferze fizycznej, a także emocjonalnej i psychicznej. Sesja oddechowa polega na chwilowym oderwaniu się od codziennego schematu oddechowego i tym samym zajściu zmian w całym organizmie.

Prowadzący - dr Dariusz Lemczak

Pracuje z osobami pełnoletnimi zmagającymi się z zaburzeniami nastroju (depresyjnymi oraz dwubiegunowymi, dystymią, hipomanią), zaburzeniami lękowymi, snu, psychotycznymi, odżywiania oraz osobowości. Specjalizuje się również w psychiatrii konsultacyjnej oraz zaburzeniach psychicznych związanych ze stresem traumatycznym.

Zainteresowania naukowe obejmują rozwój farmakoterapii, a także możliwości leczenia interdyscyplinarnego oraz siła prawidłowego oddechu w terapii.

psychiatra dla dorosłych