Blue Monday - najbardziej depresyjny dzień w roku
Blue Monday - najbardziej depresyjny dzień w roku
blue monday

Najbardziej depresyjny dzień w roku - krótka opowieść o Blue Monday

autor: Karolina Sulimierska

Nareszcie niedziela – dzień, w którym większość z nas może się wyspać i wypocząć. Dzwoni domofon, szybko filtruję, kto może stać tam na dole, ale odrzucam każdą myśl, która przychodzi mi do głowy. Podnoszę słuchawkę, męski głos wita mnie z werwą, szybko klaruje, dlaczego dzwoni, żebym nie zdążyła odłożyć słuchawki. Dzień dobry, zajmujemy się dziś ważnym tematem, mianowicie robimy wywiady, tu w sąsiedztwie, które dotyczą państwa opinii na temat tego, czy jeszcze kiedyś nastaną szczęśliwe czasy? Odpowiadam, że ogólnie rzecz biorąc czuję się szczęśliwa i nie mam dziś ani chęci ani czasu, żeby dzielić się swoimi przemyśleniami. Za chwilę orientuję się, że przecież jutro, 16-ego stycznia, wypada najbardziej przygnębiający dzień w roku – „Blue Monday” (z ang. smutny poniedziałek).

Smutek według wzoru

W 2005 roku firma PR-owa zwróciła się z prośbą do brytyjskiego psychologa – Cliffa Arnalla o „obliczenie” najbardziej korzystnego dnia na sprzedaż wycieczek przez biuro podróży Sky Travel. Wraz z chwytem marketingowym powstała pseudonaukowa teoria najbardziej depresyjnego dnia w roku – Blue Monday. Arnall wyznaczył datę za pomocą wzoru, w którym uwzględnił czynniki psychologiczne, meteorologiczne i ekonomiczne. Styczeń jest miesiącem z ograniczonym dostępem do ciepła i promieni słonecznych, opada świąteczna aura, niektórych postanowień noworocznych nie udało się wprowadzić w życie, przez co popadamy w poczucie klęski, w dodatku wielu z nas musi spłacić świąteczny dług zaciągnięty na karcie kredytowej. Faktycznie niezbyt optymistyczna wizja. Chociaż Blue Monday jest terminem pseudonaukowym, zaczął on funkcjonować w społecznej świadomości.  Potraktujmy zatem ten termin jako punkt wyjścia do rozważań nad naszym psychicznym funkcjonowaniem, duchowym dobrostanem, zadowoleniem z tego, co bierzemy od życia, ale również tym, co jest zagrożeniem dla naszej wewnętrznej homeostazy.

Tytuły

Lista „blue” czynników wpływających na naszą kondycję psychiczną jest długa. Wystarczy zajrzeć do Internetu, gazet lub włączyć telewizję, aby doświadczyć stresu informacyjnego i zostać pochłoniętym przez beznadzieję teraźniejszości i fatalistyczne wizje przyszłości. Wyjęłam kilka starych egzemplarzy miesięcznika „Pismo” i zaczęłam czytać tytuły artykułów znajdujących się w środku. Wybiórczo je tutaj przytoczę: „Kogo dziś stać na dom?”, „Na starość szklankę wody poda Ci robot”,  „Jak wyjść z pułapki bezradności?”,  „Jak się dogadać, kiedy jesteśmy tak podzieleni?”, „Radość w czasach zarazy i niepokoju”, „O czym nie powiem swoim rodzicom”, „Ocalić świat przed szóstym wymieraniem”, „Samotny tłum”. Oprócz globalnych problemów, z którymi zmagamy się jako ludzkość, „blue” listę zapełnia szereg indywidualnych historii, zaniedbanych potrzeb, powierzchownych relacji, lęk, permanentny stres, poczucie braku sensu, samotności, bezsilności, beznadziei i szeroko pojętej utraty.

Higiena psychiczna

Jeśli trzymasz cokolwiek w rękach, odłóż to, proszę, na chwilę na bok. Usiądź wygodnie, postaw stopy na ziemi, zamknij oczy. Weź głęboki oddech przez nos, wypuść powietrze ustami, obserwuj swoje ciało, następnie powtórz tę czynność kilka razy. Kiedy będziesz gotowy, otwórz oczy – właśnie poświęciłeś sobie kilkadziesiąt sekund.

Biznes „self-care”, który rozpoczął ekspansję reklamową na wszystkich możliwych kanałach dystrybucji, obiecuje, że Twoje potrzeby zostaną zaspokojone kieliszkiem prosecco w SPA, weekendowym maratonem na Netflixie, dodatkowym kursem sprzedawanym przez coacha, który z nienaganną fryzurą i śnieżnobiałym uśmiechem, będzie zapewniał Cię, że możesz wszystko. Ludzie, których spotykam w gabinecie, często nie są w stanie zidentyfikować swoich potrzeb, skarżą się na spadek nastroju, poczucie beznadziei, stres, który próbują redukować używkami, zajadać słodyczami, uciszać serialami. Nie mam zamiaru wymieniać tu w podpunktach, co należy, ani tworzyć recepty na szczęśliwe życie. Proponuję jedynie podpytać o swoje potrzeby siebie, czasami w bezruchu w fotelu, czasami w ruchu w lesie lub parku, w naszym naturalnym środowisku, jakim jest świat natury. Niech Blue Monday stanowi pretekst do zadbania o siebie. Ciekawa jestem, co przyniesie Wam ten niebieski, poniedziałkowy spacer lub fotelowy bezruch. Dobrego dnia!  

Depresja wśród młodzieży
Depresja wśród młodzieży
diagnoza depresji u młodzieży

Depresja wśród młodzieży - objawy, rozpoznanie, przyczyny

autor: Karolina Gniazdowska

Z roku na rok obserwuję się wzrost zachorowalności na depresję. Co ciekawe, najbardziej narażoną grupą są osoby znajdujące się w okresie dojrzewania. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez World Health Organization (WHO), depresja jest jednym z głównych problemów psychicznych wśród młodzieży na całym świecie. Jest uznana za chorobę cywilizacyjną, a według najnowszych danych szacuje się, że choruje na nią około 8% nastolatków w Polsce. Dlaczego depresja tak często dopada młodych ludzi? Co predysponuje do pojawienia się depresji? Jak z nią walczyć?

Depresja należy do grupy zaburzeń afektywnych, czyli chorób psychicznych, którym towarzyszy zburzenie nastroju. Inne zaburzenia afektywne to m.in. choroba afektywna dwubiegunowa (CHAD), która objawia się okresowymi wahaniami nastroju pomiędzy depresją a manią, oraz dystymia czyli długotrwały umiarkowany nastrój depresji. 

Do głównych objawów depresji należy obniżony nastrój, utrata zainteresowań aktywnościami, które wcześniej sprawiały przyjemność, brak energii, trudności w koncentracji i podejmowaniu decyzji. Wśród młodzieży do najbardziej widocznych objawów należą skargi na dolegliwości somatyczne, brak apetytu, zaburzenia snu, silny lęk, zwiększona agresywność, unikanie kontaktów z rówieśnikami. Warto zwracać uwagę również na myśli wypowiadane przez młodzież, gdy pojawiają się słowa o zabarwieniu negatywistycznym np. świadczące o braku sensu życia czy poczuciu obciążenia dla innych.

Jakie są przyczyny depresji?

Co może być powodem wystąpienia depresji u młodzieży? Tak naprawdę powodów może być wiele zarówno predyspozycje genetyczne, przebyte traumy jak i środowisko rodzinne oraz szkolne, mogą przyczyniać się do wystąpienia zaburzeń depresyjnych. Z nich można wyróżnić m.in.

– trudne doświadczenia życiowe np. rozwód rodziców, utrata bliskiej osoby, konflikty rówieśnicze

– niskie poczucie własnej wartości i brak pewności siebie

– nadmierny perfekcjonizm

– przewlekły stres

– liczne zmiany hormonalne

– duża potrzeba przynależności i aprobaty grupy rówieśniczej

– brak wsparcia emocjonalnego ze strony rodziców

– zażywanie substancji psychoaktywnych.

Aby można było podejrzewać depresję, objawy muszą utrzymywać się przez co najmniej dwa tygodnie. Zdecydowanie ważne jest, aby szukać pomocy u specjalisty (psychiatry, psychologa, terapeuty). Najskuteczniejsze leczenie obejmuje zarówno terapię psychologiczną jak i farmakoterapię. Warto pamiętać, że młodzież potrzebuje wsparcia emocjonalnego i towarzystwa osób, którym mogą zaufać. Rodzice i opiekunowie poprzez zrozumienie i akceptację choroby oraz zapewnienie przyjaznego i bezpiecznego środowiska wspomagają proces leczenia depresji.

Literatura: 

Cierpiałkowska, L. (2020). Psychopatologia. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.

Gołota, M. (2022). Żyletkę zawsze noszę przy sobie. Depresja dzieci i młodzieży. Poznań: Wydawnictwo Filia.

Szymańska, J. (2016). Zapobieganie samobójstwom dzieci i młodzieży. Poradnik dla pracowników szkół i placówek oświatowych oraz rodziców. Warszawa: Wydawnictwo Ośrodek rozwoju i edukacji

Choroba afektywna dwubiegunowa
Choroba afektywna dwubiegunowa
choroba afektywna dwubiegunowa

Choroba afektywna dwubiegunowa (CHAD)

autor: Zuzanna Kamińska   

Depresja dwubiegunowa, czy też zaburzenie afektywne dwubiegunowe lub maniakalno-depresyjne, charakteryzuje się występowaniem epizodów nadmiernie podwyższonego (mania lub hipomania) lub nadmiernie obniżonego (depresja) nastroju. Stąd też w klasyfikacjach zaburzeń psychicznych znajdziemy ją w rozdziałach dotyczących zaburzeń nastroju. Pacjenci z takim rozpoznaniem borykają się z wieloma problemami z obszarów nie tylko psychicznych i zdrowotnych, ale często także małżeńskich, rodzicielskich, koleżeńskich, zawodowych… Niestety można wymieniać ich wiele. Depresja dwubiegunowa to ciężkie i przewlekłe zaburzenie, o którym zdecydowanie za mało się mówi.

Zacznijmy jednak od początku. Co to w praktyce oznacza, że pacjent ma dwubiegunowe zaburzenie nastroju? Przede wszystkim należy podkreślić, że obraz tego zaburzenia jest bardzo zróżnicowany. Dotyczy ona wszak mózgu, a nie ma na świecie dwóch dokładnie takich samych mózgów. Nie mówiąc już o indywidualnym doświadczeniu i środowisku jednostki, które z pewnością mają przełożenie na przebieg choroby. Zbliżając się do opisu objawów omawianego zaburzenia, już sama nazwa naprowadza na właściwy trop w zrozumieniu jego natury. Otóż nastrój pacjenta można rozrysować w postaci sinusoidy o bardzo dużej amplitudzie. Ogromnych górek i głębokich dołków. W życiu pacjenta są momenty, kiedy jego nastrój jest istotnie obniżony, depresyjny. Pojawia się nadmierna senność, zmęczenie, brak motywacji do działania, problemy z koncentracją, uwagą czy trudności z podjęciem najprostszych decyzji. Spada tempo pracy, zmniejsza się aktywność społeczna. Mogą wystąpić myśli rezygnacyjne, samobójcze, a nawet próby odebrania sobie życia. Taki epizod depresyjny, dół na wspomnianej wyżej sinusoidzie, trwa zwykle kilka miesięcy. Nie trzeba tłumaczyć jak potężnie może wpłynąć na życie prywatne i zawodowe.

Są też chwile, kiedy osoba chorująca na zaburzenie dwubiegunowe czuje nadmierne pobudzenie psychoruchowe, zawyżoną samoocenę, mniejszą potrzebę snu i ogromne pokłady energii. Może wtedy podejmować lekkomyślne decyzje, zachowywać się nieracjonalnie, kompulsywnie wydawać pieniądze i nawiązywać przygodne relacje seksualne. Pojawiają się także nieopanowana gonitwa myśli i wielomówność, a zachowanie często jest mocno niestosowne lub agresywne. Czasem występują nawet omamy i halucynacje.  W zależności od głębokości objawów taki epizod nazywamy maniakalnym lub hipomaniakalnym. Manię charakteryzują bardziej nasilone symptomy w stosunku do hipomanii. Epizod ten trwa od kilkunastu dni do kilku miesięcy. Niezdiagnozowany i niekontrolowany może doprowadzić do bardzo poważnych kryzysów życiowych, rozpadów małżeństwa czy utraty pracy z powodu niezrozumiałych dla otoczenia zachowań i decyzji.

Charakterystyczny dla omawianego zaburzenia jest powrót do zdrowia pomiędzy epizodami, czyli tzw. remisja. Niestety w miarę trwania choroby  okresy remisji skracają się.

Depresja dwubiegunowa nie jest zaburzeniem, które można całkowicie wyleczyć. Można jednak istotnie łagodzić jej objawy oraz uczyć pacjentów radzić sobie z różnego rodzaju trudnościami towarzyszącymi im w życiu codziennym. Jakie metody leczenia są obecnie dostępne? Jest ich bardzo dużo zaczynając od farmakoterapii, przez przezczaszkową stymulację magnetyczną po różnorodne metody psychoterapeutyczne. Niezmiernie istotne jest poprawne rozpoznanie zaburzenia przed wdrożeniem farmakoterapii. Jeżeli pacjent chorujący na depresję dwubiegunową zgłasza się do lekarza psychiatry w epizodzie depresji, błędnie może zostać rozpoznana depresja jednobiegunowa. Zwłaszcza, jeżeli jest to początek choroby, pierwszy zaobserwowany w życiu epizod. Taką sytuację należy określić jako co najmniej niekorzystną, gdyż podczas stosowania części leków tzw. przeciwdepresyjnych (np.: inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny = SSRI) istnieje ryzyko wywołania epizodu maniakalnego.

W celu leczenia choroby afektywnej dwubiegunowej często przepisywane są leki stabilizujące nastrój (normotymiczne), takie jak na przykład lit. Podaje się go zarówno podczas epizodów manii, depresji, jak i prewencyjnie, aby zapobiec pojawianiu się objawów choroby. Od niedawna stosuje się również leki przeciwpadaczkowe (np. karbamazepina), szczególnie u pacjentów, którzy nie reagują dobrze na lit.

Przyczyny powstawania zaburzenia afektywnego dwubiegunowego nie są do końca jasne. Wiadomo, że ryzyko zachorowania znacznie wzrasta, jeżeli choroba ta pojawiła się u członków rodziny, co wskazuje na przynajmniej częściowe podłoże genetyczne. Bezpośrednią przyczyną zmian nastroju są zaburzenia przekaźnictwa nerwowego w mózgu, czyli niewłaściwe stężenia różnych substancji chemicznych (tzw. neuroprzekaźników takich jak np.: serotonina). Epizod może (choć nie musi) być poprzedzony trudną sytuacją życiową lub nadużywaniem substancji psychoaktywnych. W związku z tym depresję dwubiegunową wywoływać mogą czynniki psychologiczne, społeczne, środowiskowe, chemiczne oraz genetyczne, a najprawdopodobniej niekorzystna kombinacja powyższych.

Źródła:

„Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10. Opisy kliniczne i wskazówki diagnostyczne”, S. Pużyński, J. Wciórka, 2000, Vesalius

„Kryteria diagnostyczne zaburzeń psychicznych. Wydanie piąte. DSM-5”, American Psychiatric Association, red. P. Gałecki, M. Pilecki, J. Rymaszewska, A. Szulc, S. Sidorowicz, J. Wciórka, 2021, Edra Urban & Partner

„Psychologia Zaburzeń”, J.N. Butcher, J.M. Hooley, S. Mineka, 2017, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne sp. z o.o.

.

Depresja u osób w podeszłym wieku
Depresja u osób w podeszłym wieku
depresja objawy przyczyny senior psycholog legionowo

Depresja może dotyczyć każdego – nie ma przedziału wiekowego, w którym może się rozwinąć. Choroba ta dotyka nastolatków i dorosłych, również osoby w podeszłym wieku. Jak wygląda depresja u seniorów i co może ją wywołać? O czym należy pamiętać?

Autorka: Julia Kamińska, psycholog

Depresja – choroba cywilizacyjna

Depresja jest jedną z chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Co to oznacza? Występuje na całym świecie, zarówno w krajach rozwiniętych, jak i tych rozwijających się. Według raportu przeprowadzonego przez WHO (World Health Organization) w 2017 roku, najwięcej osób, bo aż 56,6 mln (4,5% indyjskiego społeczeństwa), choruje na nią w Indiach. Drugie miejsce zajmują Chiny, trzecie – Stany Zjednoczone. Dane dotyczące Europy są jeszcze bardziej niepokojące. Najwięcej osób zmaga się z depresją na Ukrainie – 2,8 mln, co stanowi 6,3% ukraińskiego społeczeństwa. Tym samym Ukraina jest krajem z najwyższym na świecie odsetkiem osób zmagających się z tą chorobą. Sytuacja w Polsce też nie napawa optymizmem – na depresję choruje 5,1% społeczeństwa, co oznacza, że problem dotyczy aż 1,8 mln ludzi.

O ile dużo się mówi o depresji wśród dorosłych i młodzieży, głównie za sprawą social mediów i kampanii informacyjnych, o tyle o depresji występującej u najstarszej części pokolenia niewiele. A szkoda, ponieważ według badań przeprowadzonych przez PolSenior2 w latach 2016-2020, objawy depresji wystąpiły aż u 26% badanych. Raport ten bazuje na grupie prawie 6 tysięcy osób między 60. a 106. rokiem życia.

Czynniki ryzyka - co może sprzyjać wystąpieniu depresji?

Czynniki mogące powodować zaburzenia nastroju, jakim jest m.in. depresja, są podobne we wszystkich grupach wiekowych. Wśród nich można wskazać:

  • utratę bliskiej osoby,
  • rozwód,
  • kryzysy rodzinne i małżeńskie,
  • utrata pracy i bezrobocie,
  • niesprzyjające, krytyczne środowisko rodzinne,
  • w przypadku kobiet posiadanie, co najmniej 3 dzieci poniżej 14. roku życia,
  • występowanie zaburzeń nastroju lub prób samobójczych w rodzinie

Depresja może być również wynikiem czynników biologicznych takich, jak:

  • operacje i urazy głowy,
  • zażywanie niektórych leków,
  • występowanie chorób przemiany materii,
  • okres okołoporodowy i poród oraz przekwitanie.

Objawy depresji

Jak rozpoznać objawy depresji? Choroba ta wiąże się z obniżonym nastrojem i utratą zadowolenia z życia. Rzeczy, które wcześniej sprawiały radość przestają cieszyć. W kontekście depresji ważny jest jednak czas występowania obniżonego nastroju – stan ten musi trwać, co najmniej 2 tygodnie. Wszyscy miewają gorsze chwile, gdy nie są w pełni zadowoleni ze swojego życia i odczuwają smutek, nie musi to od razu oznaczać depresji.

Można wskazać także szereg innych objawów depresji:

  • utrwalone zaburzenia snu (problemy z zasypianiem, częste wybudzanie się w nocy, o wiele wcześniejsze niż zazwyczaj budzenie się, nietypowo krótki bądź długi czas snu);
  • brak energii, zmniejszenie aktywność (występująca męczliwość nawet po niewielkim wysiłku, spowolnienie psychoruchowe);
  • obniżony apetyt, spadek masy ciała, zmniejszenie lub utrata libido;
  • niskie poczucie własnej wartości, mniejsza pewność siebie;
  • obniżona zdolność do odczuwania różnorodnych emocji, stępienie emocjonalne;
  • zaburzenia koncentracji i pamięci;
  • myśli rezygnacyjne oraz samobójcze.

Depresja u seniorów

Nietrudno wywnioskować, że osoby starsze są częściej narażone na występowanie wyżej wymienionych czynników ryzyka depresji. (Z pominięciem sytuacji wojen, katastrof, patologii rodzinnych). W podeszłym wieku grono naszych bliskich i znajomych jest nieco okrojone. Osoby starsze mniej aktywnie biorą udział w życiu społecznym. Wraz z wiekiem częściej spotykamy się też ze śmiercią spowodowaną starością – odchodzą małżonkowie, bliscy i znajomi ze szkolnych lat. Sytuacja ta niewątpliwie może być przyczyną obniżenia nastroju.

Dodatkowo, seniorzy są bardziej narażeni na czynniki biologiczne, które wzmagają zaburzenia depresyjne. Wszelkiego rodzaju urazy głowy, udary, choroby neurodegeneracyjne czy demencja, choroba Parkinsona i Alzheimera, są powszechniejsze u osób starszych. Choroby te są spowodowane zmianami strukturalnymi mózgu, np. w przypadku choroby Parkinsona, występuje niedobór wydzielania dopaminy, która też jest powiązana z występowaniem depresji. Hormon ten odpowiada za motywacje do działania, a tej osobom w depresji brak.

Co więcej, starsze osoby często chorują na wiele schorzeń, z tego też względu muszą przyjmować dużą ilość leków. Niektóre z nich, mogą również wpływać na działanie neuroprzekaźników w mózgu, które biorą udział w regulacji emocji, takich jak np. odczuwanie smutku.

Jak pomóc osobie z depresją?

Podsumowując, depresja jest poważną chorobą, która może dotknąć wszystkich, również tych najstarszych. Bardzo ważne jest, aby zwiększać świadomość na temat tej choroby, jej objawów i możliwości leczenia. Jest to szczególnie ważne w przypadku seniorów, którzy jak przedstawiono, są często narażeni na czynniki wystąpienia zaburzeń nastroju. Co więcej, na temat zdrowia psychicznego mówi się relatywnie od niedawna, duża część seniorów nie wie, czym zajmuje się psycholog, psychoterapeuta czy psychiatra.

Spora część starszych osób ma również mylne przekonania na temat pracy psychologa. Często według nich jest to osoba, która może wystawić nieistniejące „żółte papiery”, bądź „naszprycować” lekami. Stąd też pojawia się opór i lęk przed wizytą u specjalisty. W takiej sytuacji warto rozmawiać i tłumaczyć, jak wygląda terapia i w jaki sposób może pomóc. Warto umówić bliskiego na wizytę u specjalisty, zamiast czekać biernie na poprawę sytuacji. Ważna jest też bliskość i wsparcie, pomoc w codziennych obowiązkach oraz pełna gotowość do działania w sytuacji kryzysowej.

Depresja nastolatka, dramat rodzica
Depresja nastolatka, dramat rodzica

depresja nastolatek rodzice

W naszym gabinecie ok. 90 % pacjentów to młodzi ludzie, których problemów nie da się opisać w jednym artykule. Czasem mamy wrażenie, że nawet armia ludzi nie dałaby sobie rady z balastem, który spoczywa na ramionach kilkunastolatka. Jak czuje się rodzic, jakie pytania zadaje, gdy w świecie nastolatka pojawia się depresja?

Autorka: Maja Pisarek, psycholog i psychotraumatolog

Rodzic a depresja dziecka

Powszechnie wiadomo, że niezwykle trudno jest w Polsce znaleźć bezpłatną opiekę dla dziecka w słabym stanie psychicznym. Liczba oddziałów psychiatrycznych wciąż maleje, a z nimi liczba łóżek i wykwalifikowana kadra. System jest coraz bardziej upośledzony, a problem nie maleje. Mamy tu do czynienia z dramatem dzieci, pracowników placówek i rodziców.

A to właśnie oni odpowiedzialni są za znalezienie pomocy specjalistów i odnalezienie się w tej ciężkiej dla całej rodziny sytuacji. To rodzice szukają szpitali i specjalistów, tułając się od pogotowia do terapeuty, nie otrzymując jakiegokolwiek wsparcia. I nie ma tu znaczenia, czy dziecko ma depresję, nieprawidłowo kształtującą się osobowość, czy traumy złożone.

Terapia nie może przebiegać wyłącznie w gabinecie, bo to nie tu toczy się życie. Na tę krótką chwilę roztaczam nad dzieckiem parasol ochronny, chroniąc go przed nieprzyjaznymi ludźmi, pijanym rodzicem, czy agresywną babcią. W gabinecie dziecko ma poczucie bezpieczeństwa. To tu uczy się jak postępować w realnym świecie, ale jak ma wprowadzić te zasady w życie, gdy nie ma wsparcia rodziców?

Depresja - najczęstsze pytania rodziców

Rodzice często szukając rozwiązania, zadają podobne pytania.

  • Czy zdjąć drzwi od jej pokoju?
  • Czy odebrać mu telefon?
  • Czy spać w jej pokoju?
  • Czy patrzeć jak się myje?
  • Czy pozwolić mu używać maszynki?
  • Co zrobić, gdy ona mną manipuluje? Mówi, że się potnie, jeśli nie oddam jej telefonu!
  • Ona ma dziewczynę! To normalne?
  • Mówi, że nie wytrwa przy stole w Wigilię, dać jej odejść?
  • Ona chyba nie zda…, co robić?

Opiekunowie starają się rozwiązać problem najlepiej jak potrafią, często jednak popełniając błędy. Zadają wiele pytań, które najczęściej zostają bez odpowiedzi. Rodzice czują się bezradni, bo nie mają żadnego wsparcia. Bardzo często nawet prywatni terapeuci nie zważają na to, że rodzic nie wie jak postępować.

Jest wiele publikacji dotyczącej depresji, niewiele jednak takich, które opowiadają jak żyć z depresantem pod jednym dachem. Co w takim razie robić? Czy ulegać? Może odpuścić, a może pozwolić. Czy ograniczać?

Na te pytania nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale pewne jest jedno – młodzież z problemami potrzebuje jasnych zasad. Zamiast mówić: posprzątaj pokój, powiedz: ułóż książki na półce, odkurz dywan. Nie powinno się zaprzeczać ich emocjom (Po co wyjesz? Inni mają gorzej!), a rozumieć blokady poznawcze.

Problemy w szkole a depresja

Niestety, dzieci z depresją i lękami, nie mają zdolności uczenia się na poziomie zdrowego dziecka. Rodzice powinni mieć świadomość ograniczeń, a co za tym idzie – rozumieć i wspierać.

Moje dziecko nie zda do następnej klasy!

Gdy zbliża się koniec pierwszego semestru, a dzieciaki otrzymują oceny śródroczne, bardzo często jest wśród nich dużo jedynek. Często tłumaczę wtedy rodzicom, że to nie oceny są teraz najważniejsze, że dziecko w głowie ma tylko jedną myśl: zniknąć i zdematerializować się. Rodzice nie rozumieją tego problemu, a szkoła wymaga poprawienia ocen i wzorowej frekwencji.

Bagatelizowane są stany dzieci, rodzice skarżą się, że nie można podnieść na nie głosu, bo zaraz reagują na to płaczem. Jedną z mam, której dziecko cierpi na depresję, zapytałam: czy bierze Pani pod uwagę fakt, że córka nie zda do kolejnej klasy? Szybko odpowiedziała, że nie ma takiej możliwości, bo dziecko jest w starym systemie kształcenia, jeśli nie zda będzie z tymi, które uczą się wg nowych zasad. Musi zdać, nie ma innej opcji!

Dziecko z depresją w szkole

Niestety w powyższej historii nie ma miejsca na refleksję, szukania problemu – liczy się to, by osiągnąć efekt, nawet kosztem pogorszenia stanu dziecka. Wszystkie problemy, z którymi mamy do czynienia, powinno się jednak uporządkować, a potem zastanowić się nad tym, z czego one wynikają. Jeśli dziecko nie przepracuje dobrze stanu emocjonalnego, nie wytworzy mechanizmów obronnych, które konstruktywnie postawią je na nogi, nie będzie mogło prawidłowo uczestniczyć w lekcjach.

Bardzo często cała uwaga dziecka skupia się na lęku, a co za tym idzie – boi się ono wywołania do odpowiedzi. Niestety, strach i lęk sprawią, że dziecko nic nie wyniesie z takiej lekcji. Jeśli nie nauczy się kontrolować strachu – nie wejdzie w grupę rówieśniczą i ucieknie. Jeśli nie będzie się czuło bezpiecznie, emocje wezmą górę – dokona samookaleczenia.

Co jest więc największym problemem - nauka czy emocje?

To bardzo ważne, żeby rodzice zrozumieli, że szkoła w takiej sytuacji musi chwilę zaczekać. Bardzo często słyszę od nich, że dziecko nimi manipuluje, wymiguje się od nauki i kombinuje. Po krótkiej rozmowie okazuje się jednak, że to nie manipulacja i złość, a efekt któregoś z lęków lub nieprawidłowego postrzegania relacji i zależności rodzinnych. Dzieci często mają poczucie, że muszą spełnić oczekiwania dorosłych, a jeśli nie umieją – są głupie i beznadziejne. Rodzice nie zdają sobie z tego sprawy, bo intencjonalnie nie czynią takich oczekiwań.

Warto mówić:

  • Chcę zrozumieć, co czujesz, mów do mnie.
  • Wiem, że jest ci trudno. Jestem tu. Nie zawsze wiem jak pomóc, ale będę przy tobie.
  • Wiem, że się boisz, ale razem będzie łatwiej.
  • Widzę, że dostałeś jedynkę, jak mogę ci pomoc?
  • Wiem, że trudno ci się zmobilizować, mogę ci w tym pomoc?

Te słowa zrobią więcej niż cokolwiek innego. To dokładnie takie same pytania jak do chorego z gorączką. Tylko w depresji objawy chowają się w człowieku – młodym i buntującym się człowieku. Takim, który zupełnie nie wie, co go dalej czeka, który nie radzi sobie z nauką.

Gdy dorośli pytają, kim będzie jak dorośnie, sam zadaje sobie to pytanie, jednocześnie odpowiadając: Kim? Nikim. Bo dziś do niczego się nie nadaję. Nie podołam dorosłości, skoro nie umiem udźwignąć szkoły…

Właśnie dlatego tak ważne jest wsparcie, zrozumienie i troska.

Zapraszam rodziców i bliskich osób z depresją do kontaktu – wy także potrzebujecie wsparcia.